you and me, I can see us dying, are we?
Stoję i rozpaczliwie tęsknię do czegoś, czego nigdy nie miałam. Nie mam siły podnieść nawet ręki, żeby odpalić papierosa [siódmego (ósmego?)]. Co noc wracam do Twojego łóżka przerażona natłokiem życia i dusznym powietrzem, oplatasz mnie swoim ciałem, całujesz czulej niż porcelanę, szepczesz i usypiam, i chcę usnąć bo wiem, że to nie z Twoich ramion powinna złożona być rama, która oprawia mocno wyblakły akt, która oprawia mnie. Wiem, że to nie moje serce przepływa przez Twoją klatkę piersiową, że nie jesteś rybą w moim stawie erotycznej miłości, że nigdy w życiu nie oddałabym Ci obydwu nerek na raz, że nie jesteś obrazem na moim płótnie, że to nie za Tobą tęsknię co noc osiągając apogeum wariacji, że to nie Ciebie całuję, kiedy faktycznie się całujemy, że to wszystko jest tylko po to, żeby zająć się czymś innym i nie spaść i nie rozpłynąć się jak wszystkie moje papierowe żurawie w Odrze. Miłość nie istnieje. Jestem tylko ja i jesteś tylko Ty.
Stoję i rozpaczliwie tęsknię do czegoś, czego nigdy nie miałam. Nie mam siły podnieść nawet ręki, żeby odpalić papierosa [siódmego (ósmego?)]. Co noc wracam do Twojego łóżka przerażona natłokiem życia i dusznym powietrzem, oplatasz mnie swoim ciałem, całujesz czulej niż porcelanę, szepczesz i usypiam, i chcę usnąć bo wiem, że to nie z Twoich ramion powinna złożona być rama, która oprawia mocno wyblakły akt, która oprawia mnie. Wiem, że to nie moje serce przepływa przez Twoją klatkę piersiową, że nie jesteś rybą w moim stawie erotycznej miłości, że nigdy w życiu nie oddałabym Ci obydwu nerek na raz, że nie jesteś obrazem na moim płótnie, że to nie za Tobą tęsknię co noc osiągając apogeum wariacji, że to nie Ciebie całuję, kiedy faktycznie się całujemy, że to wszystko jest tylko po to, żeby zająć się czymś innym i nie spaść i nie rozpłynąć się jak wszystkie moje papierowe żurawie w Odrze. Miłość nie istnieje. Jestem tylko ja i jesteś tylko Ty.
No comments:
Post a Comment