Sunday, 8 July 2012

jeśli chcemy, by wszystko pozostało tak jak jest, wszystko musi się zmienić.

kurwa kontynuuje J z porażającą zawziętością, dosadnie strofuje każdą myśl w swojej głowie
masz touretta mówię, a ona wyciąga kolejną działkę i tak mija nam kolejne popołudnie na Powiślu. 
jeśli chcemy, by wszystko pozostało tak jak jest, wszystko musi się zmienić, dlatego zapytana o to, co chciałabym robić w życiu odpowiadam, że linoskoczkiem bo NIE WIEM JAK MAM SIĘ ODNIEŚĆ DO WYDARZEŃ Z TYGODNIA. 

***



Zawsze, kiedy tam jestem albo jest za zimno, albo za gorąco. Nie potrafimy się przez to skupić na po prostu byciu i chłonięciu czasu tylko na klimatyzowanych tramwajach i kawiarniach w których mają mój ulubiony sok albo zimne drinki 
- włóczka się pisze przez u kreskowane?
Myślałam, że stałam się lepszym człowiekiem, ale wszystko okazało się być żartem i szczerym, drwiącym uśmiechem na twarzy dziewczyn mówię do J, a ona na to faktycznie, mam ochotę i wyciąga następną działkę i sprawia, że siedemnastolenia szczeniara, jaką jestem (no proszę, sama przyznałaś) nic nie pamięta z wakacji w Warszawie, bo cały czas chodziła nafurana a życie jak kamp, przerysowane i nierealne, ale przecież co ja wiem w takim gównianym wieku. 
DO PIASKOWNICY KURWA drze się kibol, J ma ochotę wyrecytować mu kodeks karny ale nie, siadamy na ławce i znowu bawimy się w dorosłych. Z całego kolażu od brania do brania pamiętam tylko stół do piłkarzyków i whore is more, ledwie pamiętam jak dostałam się na pokład samolotu.


a potem tylko dom, Michał, dom, Michał i dom, który uosabiam z Michałem, wszędzie gdzie Michał tam jest mój dom. 



mam naprawdę bardzo zabójcze sny 

No comments: