Tuesday, 12 February 2013

oto przeszłość i jej oparzona ręka wyciągnięta w stronę innej oparzonej ręki która za wcześnie cofnięta wyciąga się teraz po inną przeszłość




***
Zwyciężyłeś i przeto ulegam. Atoli odtąd umarłeś na równi ze mną – umarłeś dla Ziemi, dla Nieba i dla Nadziei! We mnie istniałeś i – spojrzyj w moją śmierć, spojrzyj wskroś tej, która jest twoją, postaci, – jak doszczętnie zamordowałeś siebie samego!
***
 moje oko jest zakopane w pobliżu drugiego mostu nieczynnej kolei wąskotorowej chciałabym żeby ktoś je wreszcie wygrzebał a potem gdy już mu się znudzi rzucił nim do rzeki i żeby nie trafił
instalacja z pamięci i rozparcelowanych snów efemeryda pod postacią sondy pod postacią nadzoru nad stanem zapasów pod postacią gilotyny dobra


przede mną jest drzewo które rośnie korzeniami w górę a konarami w dół i na odwrót
jest mój wzrok napotykający opór powiek
jest kropla krwi spadająca z dołu w górę
jest zwierzę biegnące w górę rzeki
jest rzeka z rwącym nurtem
jest sparzona ręka wyciągnięta w stronę serca
jest płytki sen z drganiem wszystkich kończyn
jest knot palący się bez świecy
jest droga wiodąca do środka jeziora
jest studnia wypełniona ziemią po brzegi
jest następna stacja
jest głęboki lęk i płytki staw w którym topi się miłość
jest woda niezdatna do picia i chleb którym się dławię
jest gorycz nie do wyplucia
jest grób który jest oknem otwartym na tajemnicę a co jest za mną



Mam nadzieję Michał,  że wszystko jest zrozumiałe


***


No comments: