moje noce zaczęły zamieniać się w dni kiedy wszystko zaczęło być innym bytem i kiedy znużona po trzecim papierosie wypalonym w przeciągu 23 minut powiedziałam sobie nigdy więcej
"widzę Cię w granatowym kardiganie i okularach od Massady"
Maska Boska
tak naprawdę nigdy nie było mowy o żadnym oparciu na rzeczach fizycznie nieistniejących. Jedyną rzeczą, która daje mi oparcie, to oparcie od fotela, o które aktualnie się opieram.
Gdybym miała 1000 złotych.......
to pewnie wydałabym na bilet pkp, a potem na taksówkę do domu i los na loteryjce.
"Los puszcza oko, rajstopy też"
Otwieram okno, zamykam okno, patrzę przez okno, jestem zmęczona natłokiem oczekiwań, smutnych słów, ciężkich gestów, które zapadaj w pamięć bardziej niż te miłe.
"Gardzę tym, Bogusia. Gardzę."
chyba pomyliłam nie tylko cyfry.
No comments:
Post a Comment