Friday, 20 May 2011

ŁABĘDZIE OKO

Wyjazdy
moje noce zaczęły zamieniać się w dni kiedy wszystko zaczęło być innym bytem i kiedy znużona po trzecim papierosie wypalonym w przeciągu 23 minut powiedziałam sobie nigdy więcej


"widzę Cię w granatowym kardiganie i okularach od Massady"

Maska Boska
tak naprawdę nigdy nie było mowy o żadnym oparciu na rzeczach fizycznie nieistniejących. Jedyną rzeczą, która daje mi oparcie, to oparcie od fotela, o które aktualnie się opieram

Gdybym miała 1000 złotych.......
to pewnie wydałabym na bilet pkp, a potem na taksówkę do domu i los na loteryjce.

                                                        "Los puszcza oko, rajstopy też"    

Otwieram okno, zamykam okno, patrzę przez okno, jestem zmęczona natłokiem oczekiwań, smutnych słów, ciężkich gestów, które zapadaj w pamięć bardziej niż te miłe. 

"Gardzę tym, Bogusia. Gardzę."

chyba pomyliłam nie tylko cyfry. 

No comments: