Sunday, 23 October 2011

a co, jeśli to mnie-------------wyglądałeś?



coś we mnie odtaja. Myśli, których dotąd nie mogłam pozbierać, stają mi się zbędne, szukam nowej treści, przecież wiesz, jak lubię poszukiwania. Marzną mi dłonie, kiedy palę, co jest niezaprzeczalnym znakiem, że nadeszła moja pora. Tworzę dziwne wizualia, nie przejmuję się miłością, niepomyślnością, kochankami i kochanicami, nic nie jest mi drażniące, nic nie wpływa na swobodny potok myśli, które rwie się przez nasze głowy. Ogania mnie spokój, potrafię oddzielić Cię od wszystkiego, co już znam, czego mogę dotknąć, co może powiedzieć mi, że to właśnie na mnie czeka i opieprza mnie, że znowu się spóźniam i trę oczy, i chodzę z gołą szyją. Brzoskwinie mają piękną konsystencję, są słodkie, sok cieknie mi po palcach, lepki jak Ty, myślami sięgam gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam, zapach lasu, sok z brzoskwiń, ty i ja, tak ciężko było mi znaleźć się w tym miejscu. Rozpaczliwie Cię ko










                                           cham

No comments: