Monday, 26 December 2011

apogée de la douleur oui oui oui

zk: bardziej niż wczoraj
l: mniej niż jutro
zk: to jest absolutnie przesączone moją miłością i czułością do Ciebie
zk: chyba nigdy nikomu nie byłam tak czuła
l: jestem zaszczycona
zk: niemniej ja
zk: wyspałam się
zk: niemo żliwe
zk: żli-we
zk: nadchodzą dobre czasy
l: też bym chciała
zk: Andrzej mnie obudził telefonem
zk: nie pamiętam o czym z nim rozmawiałam konkretnie
zk: ale dużo się śmiał
l: pewnie z tego, że nie masz pojęcia o czym mówisz
zk: pewnie pytał czy do niego przyjadę
zk: a ja mu wyrecytowałam pierwsze dwadzieścia linijek manifestu Bretona
zk: myśląc że pytał mnie o sens życia
zk: jego śmiech przywraca mnie do żywych
zk: gdybym miała w coś wierzyć, wierzyłabym w surrealizm a moją biblią byłby manifest
zk: jezusem Dali, bogiem Breton, matką boską mógłby być Cocteau
l: nie wiem, po co wierzyć
zk: dla zabawy
zk: jak się nie zgadzają z moimi teoriami to niech chociaż myślą, że plecy mam rosłe
zk: a ja po prostu zapomniałam wyjąć wieszaka z mojej koszuli
zk: rozumiesz?

***


until you’ve learned the meaning of the blues 
until you’ve loved a love you had to loose

you don't know what love is

you don’t know how lips hurt 
until you’ve kissed and had to pay the cost
until you’ve flipped you’re heart and you have lost 
you don’t know what love is 


do you know how lost hearts fear 
the thought of reminiscing 
and how lips tasting of tears 
loose the taste for kissing 

you don’t know how hearts yearn 
for love that cannot live yet never dies 
until you’ve faced each dawn with sleepless eyes 
how could you know what love is
  


















No comments: