Saturday, 17 November 2012

kalejdoskop

mg: ale co do wczoraj to najbardziej zabolały mnie dwie rzeczy
mg: pierwsza, że nie chciałaś żebym Ci poczytał menu
mg: a druga że zabrałaś mi swoją kokardkę z szyi
mg: ale przepłakałem noc i jest lepiej
mh: mnie już nic nie zaboli
mh: faceci tyle razy mnie wychujali
mh: że nie zaskoczysz mnie już niczym
mh: chyba nie chcesz podejmować wyzwania?
mg: twardziel z Ciebie
mh: nie wiem czy twardziel, ale co Cię nie zabije to Cię wzmocni



***

*scena odbywa się pod wejściem do Czeskiego Filmu, zimno, płaczę*
Urszula która przykrywa mnie ramieniem, zimne łezki które ciekną mi po policzkach
- wszyscy są tacy sami (a jednak bardzo chcę Cię zobaczyć)
kiedy druga myśl zaczyna powoli wypierać twoją twarz z moich myśli nagle pojawiasz się Ty. Ściąłeś włosy na krótko. 
- nie no, mi się tam chyba podoba jak wyglądam
- mi jednak też 


23:45
ms: słyszałaś, że nie mam włosów?
mh: wyobraź sobie, że nawet widziałam!
ms: serio?
mh: a nie?
ms: tak sobie tylko żartuję 



już nie wiem, naprawdę nic nie wiem

No comments: