Friday, 19 April 2013

jedna z nich chwali się teraz że nie ma w niej niczego niepokojącego dawne widma i urojenia upokarzają mnie

***
wyobrażam sobie porzucone dziecko które z rozpaczy wpadło do studzienki w głęboki sen w połowie ciemny i wąski jak winda jadąca tylko w dół druga połowa snu jest również ciemna ale pomysł na jej streszczenie został porzucony------


***

potrafię przywołać skrępowane czerwone marmolady na polikach 
ah, ściana wytapetowana w kwiaty 
zasłony jak pustynia kiedy jest mróz
 zginałam się wpół ciała (drogi) za kratkę (marynarki) 
zwisając głową w dół czuliśmy ze mogliśmy umrzeć
dlatego zrzucaliśmy donice i wazony
złota polska jesień


***

chciałam coś napisać ale mgła nad Wisłą nie widzę jej tonę w dolinach kręgów szyjnych


***
nie wiadomo z jakiego powodu podczas kąpieli umarłam wiąże się z tym wstyd nie do opisania dlatego nigdy nie spróbuję wyrazić tego w wierszu




Alicja, księżyc świeci dziś Twoim okiem 

No comments: