Sunday, 28 April 2013

moje włosy - wodorosty

tytuł: "Chciałabym zapuścić korzenie"
co jest wbrew wszystkiemu co do tej poru rozkładałam i składałam, wykładałam na językach i na stołach, każdemu palcem dokładnie w punkt, precyzyjna ja-chaos1. Co noc śni mi się ten sam sen, to chyba koniec mojego zapasu za życie,  chciałabym uderzyć głową o trzepak słoneczną porą, wtedy może coś odtaja albo chociaż będę miała guza. Zdjęcia Muszki i parę innych kolaży bo lubię wspominać, czuję ze to jedyne co mam, kiedy widzę pociągłego blondyna w tenisówkach ciągle łapię się że to nie Ty. Alicja mówi, że ludzie nie odchodzą, nie zaczynają się i nie kończą. Ja mówię, że zjadłam dzisiaj więcej niż przez cały zeszły tydzień i to wróży gorzej niż stare matrony w cyrkach z kulami (nie mylić z "o kulach"). Wracając, po każdej takiej sytuacji chwytam rękę tepsy (nie ma ich już prawie wcale) i udaję, że z kimś się kłócę (to usprawiedliwia moje wzruszenie i emocje w okolicach szczęko-oczu), odpalam wtedy papierosa i przypominam sobie ze to nie nałóg lepi moje ręce do zapaliczek, tylko żałoba. 

tytuł: "jestem wstrętnym człowiekiem, a wstrętnie człowieki są wstrętne"
czuję, że nikogo nie potrzebuję. moje życie jak gra na Atari, tylko częściej się zacina. Podaje ręce i udostępniam polika, witam się i wymieniam przepisami na każdy skrawek życia, kiedy mój parawan ma sto dziur i każda z nich jak oko cyklonu a ja huragan i w życiu [----------], lepiej oddać na recykling.
Nie dbam o nikogo bo nie znam siebie, wkurwiają mnie ludzie, często powtarzam że mi wstyd że i ja do człowieczeństwa należę. Formy które przybiera moje życie, a giętko przechodzi od chaosu 1 po chaos73, lubię takie liczby bo kojarzą mi się z PRL, nie wiem jak to było ale lubię ściereczki-kalendarze i żółty materiał w pomarańczowe paski.



tytuł: "mój chłopak nie żyje, a mój mąż ma żonę"
hodowla ptaków jest na tyle fascynująca, że potrafimy pozbawić ptaki daru, którego sami nie jesteśmy w stanie objąć rozumem






garść pasikoników na srebrnopiaszczystej plaży 
hemofilia
dzwonki na 
alfabet
"Marta jesteś nieobjęta"





dawno nie byliśmy na randce

No comments: