w dół
tej otwartej drogi
chciałabym zostać Twoim Bohaterem
przestrzenią pomiędzy uderzeniem Twojego serca;
bo Artysta zawsze jest zdrajcą
a ja upadam na moje nagie kolana
gra patetyczna muzyka
trochę swing trochę marynarska
światło jak satyna rozbija się w Twoich oczach
mienisz się od moich wyznań
odgrywa pozytywka a ja w różowym swetrze z angory
śpiewam o lecie w Bel Air
Ty
na tej otwartej drodze
jesteś moim Bohaterem
przestrzenią pomiędzy początkiem a nieskończonością
bo Ty jesteś zdrajcą
nie przewracasz się o wymyślone kamienie
gra patetyczna muzyka
trochę swing trochę marynarska
światło jak satyna odpala mi papierosa
matowa twarz i żal
odgrywa pozytywka Ty w sukience w groszki
śpiewasz o lecie w Bel Air
bo my to jednak jesteśmy
No comments:
Post a Comment