jestem dziś każdym zniewolonym zwierzęciem i
każdym zeschłym pąkiem róży, którego nikt nie widział w rozkiwcie i
wysuszoną skórą pod Twoimi powiekami którą mam nadzieję że za mną podlewasz i
stukotem obcasow o schody z kamienia i
delikatnym lękiem spadania zaraz przed snem i
wiem ile dla was znaczę albo odwrócę się i nie będę wiedziała nic
po co mi o tej porze dwoma życiami żyć?
MH
No comments:
Post a Comment