Saturday, 24 September 2011

love’s like a pantheon, it carries on forever












they say we will go far, but they don’t know how far we’ll go
with our legs on the edge and our feet on the horizon

Zmęczyło mnie leżenie w plamie słońca na podłodze, moja herbata nie stygła, moje oczy bolały, nie mogłam zasnąć, nic nie było tak, jak powinno. Jesienią wszystko powraca do normy. Indie-pop, zenit, papierowe żurawie, kawa przed szkołą, kawa po szkole, papierosy, papierosy, papierosy, liście spadają z drzew, świeci złoto, czekałam na mój czas cały rok. 

No comments: