tam skąd pochodzę
oni nigdy Cię nie widzieli
porcelanowego jedwabiu
z którego zrobiona jest Twoja skóra
nigdy też nie widzieli matematycznej krzywizny
Twoich ust i ich śmiesznego koloru
jak je przygryzasz kiedy nie wiesz co powiedzieć
jak chowają się pod rzędem zębów kiedy patrzysz na mnie
szukając aprobaty
jak w zygzaku odpoczywają po dniu
tam skąd pochodzę
oni nigdy Cię nie widzieli
stalowego marmuru
z których zrobione są Twoje dłonie
nigdy też nie widzieli kotlin zmartwionego czoła
Twoich oczu jak pawich jezior
pajęczyny sinych żył kiedy są zamknięte
jak lśnią lodowcem kiedy w nie patrzę
szukając aprobaty
jak Słońce odpoczywają po dniu
tam skąd pochodzę
oni nigdy nie widzieli
mojego serca
z którego zrobiony jesteś cały Ty
No comments:
Post a Comment