powtarzam to sobie jak mantrę, jak jedno z tych zdań napisane mikroczcionką na dole każdej strony z wyrywanego kalendarza, jak ostatni werset przed amen
***
obraz Antka, książka Woody'ego Allena, dramaty Witkacego, płyta Lany del Rey i Crystal Castles, moje lomo, stara walizka, którą dostałam na stypie dziadka Franka, porcelanowa pani na skale dziadka Franka
***
TEST-(L)-AMEN(T)
z(rzek[ą]a)m się brata(m)
mol[e]o{ch} w (s){kł}opocie
bły{nisz}szczące [mir]{twa}rże
taedium vitae
***
aleks: spoks
aleks: ja wczoraj nic nie zrobiłem
aleks: a miałem się uczyć
aleks: feelsowałem pod kaje i bregowicza
marta: ja się chciałam wczoraj zabić
marta: kurwa kaja
marta: kocham typę
***
marta: myślę o Tobie
marta: syntetycznie
marta: robię błędy
marta: chirurgicznie
marta: wykończ nas
***
UWOLNIĘ SIĘ DO KURWY NĘDZY
No comments:
Post a Comment